wciąż zima

Fotki z pamiętnego wypadu na sanki :) zdaje się, jakby to było wczoraj…

balwanek

Dziś padały kwiatuszki i gwiazdeczki :)

balwanki

A wieczorem w ustronnym miejscu… ćwiczyłam bączki ;)

balwanki

W pracy leciały przeboje mojego dzieciństwa: ogórek ogórek, ufoludki itp.
Jak dziwnie się teraz tego słucha…

balwanek

Zamarzyła mi się zorza polarna… Pomysł jak najbardziej do zrealizowania, tylko fundusze… i zimnica, hehe, choć to akurat najmniejszy problem ;) W ogóle zresztą pomysłów na wakacje lub krótsze wypady ulęgło mi się w ostatnim czasie sporo, jak zwykle… Czyli mimo problemów wszystko ze mną ok ;)

summer beach party!

Było super ayayayayayayayaiiiiiiiiiiiiiiiiii

plaża

Na dworze mróz i śnieg, a na sali plus 35 i plażaaaaaaa :) Nie ma to jak balować w środku zimy w bikini na dwóch tonach piasku pod dmuchanymi palmami ;) I nawet loda udało mi się złapać ;) Był dmuchany samolot :) Była też piłka plażowa, którą odkurzaliśmy sufit przed wyprowadzką :) Obawiam się, że chyba udało mi się nią stłuc szklankę, no tak, hehehe.
To była ostatnia impreza w starym miejscu… Trochę sentyment zostanie, w końcu przeżyłam tu przez te wszystkie lata wiele fajnych chwil…

pada śnieg pada śnieg

Śniegu tyle jeszcze w tym roku nie było ;) Pięknie jest, aż mi się nie chciało do domu wracać, odwiedziłam moją starą szkołę i przedszkole na Ratajach. Potem wysiadłam dwa przystanki wcześniej i szłam uliczkami. I odśnieżyłam oba garaże.
Zima zimą, a mnie chyba znów zaczyna nosić… palcem po mapie na razie, ale kto wie, jak to się skończy? ;)
Więc na przekór zimie coś na rozgrzewkę :)

essaouira

(: ƃǝıus sızp lɐpɐdod nɔuoʞ ʍ

Efekt wczorajszych moich zimowych egzorcyzmów to padający od rana śnieg :) I popołudniowa kompletna ślizgawka na jezdniach i chodnikach. Nawet migotki jakieś przygaszone dziś były, chyba było im za ciepło ;)

snieg

Chyba już jestem zdrowa, skoro tak bardzo chce mi się tańczyć? Bardzo dobrze, bo beach party zbliża się wielkimi krokami :)

ciąg dalszy zimowych egzorcyzmów

wiosna

‘Ona tańczy dla mnie’… piszcie sobie o tej piosence co chcecie, ale w ucho wpada ;p
Zwykle już nie czytuję komentów w necie (z braku czasu i braku chęci na czytanie bzdur i patrzenie, jak ludzie się nawzajem obrażają), ale tu można się nieźle uśmiać, na przykład taki:
‘Ja nie lubie go , a on tu jest. I warczy na mnie , bo dobrze to wie , że porwę go i w worku schowam na dnie!’ użytkownika ScratchZagrajmer, hehehe.
Choróbsko mija, choć bardzo powoli i niechętnie, grrrrr!
Już drugi dzień walczę z poprawianiem lajkowania. I jeszcze sporo.
Poza tym z newsów: mój numerek to 252 :D :D :D