first night under the sky…

Pogoda jest ostatnio cudna! Więc postanowiłam spędzić noc na dworze. Czas najwyższy rozpocząć sezon :)

Uwielbiam ten czas, gdy ciemno robi się dopiero po jedenastej, a powietrze przesycone jest cudnym słodkim zapachem akacji… uwielbiam go! Wczoraj tak właśnie było… Gdy zapada zmierzch, na niebie pojawiają się pierwsze gwiazdy… Nie słychać już ludzi, bo wszyscy dookoła idą spać. A ja wtedy rozpalam ognisko, robi się ciepło i przytulnie. Smak pierwszej w tym roku kiełbaski, zajadanej tradycyjnie łapczywie, na pół surowej ;) No co, dobrze przyprawiona była, więc pycha! ;) Gwiazd na niebie coraz więcej, latają samoloty i satelity… Delfinek mówi mi dobranoc… Magic!

gwiazdyFotka kiepskiej jakości, heh, cyfraki do tego akurat się nie nadają…

Pobudka po takiej nocy jest cudowna, gdy otwieram oczy i widzę wokół zieleń i niebieskie niebo…